niedziela, 22 maja 2022

Betlejemska Szopka

 Betlejemska gwiazda złotym blaskiem świeci,

A w stajence mały Jezus na sianie
Małymi rączkami błogosławi dzieci,
Z niebios płynie piękne, anielskie śpiewanie.

Wół i osioł swym oddechem dziecię ogrzewają,
Słychać dzwonki owiec, beczenie barana,
Świerszcze na skrzypcach wesoło Mu grają,
Każdy na swój sposób chce przywitać Pana.

Biedni pastuszkowie do szopy przybyli,
Co mieli, to wzięli, nieśli Jezusowi.
Bogaci królowie podarki złożyli,
Hołdy Mu oddali, Panu i Królowi.

Mały Kuba na fujarce proste nuty składa,
Chciałby podejść bliżej, lecz bardzo się boi,
Graniem na fujarce wszystko opowiada,
O swej wielkiej biedzie i smutnej niedoli.

Muzykanci w darze na basetlach zgraja,
Słychać skrzypce, dudy i gromkie śpiewanie.
Kolęda, kolęda- po górach się niesie,
Kolęda, kolęda- witaj, miły Panie.

Gdy tak wszyscy razem wielce się radują,
Betlejemska gwiazda na niebie im świeci.
Drży o swoją władzę, zły, mściwy król Herod,
Ściął głowę synowi, zetnie wszystkie dzieci.

O, królu Herodzie - śmierć swą ostrzy kosę.
Już diabeł na widłach melodię układa.
W piekle rozpalają i gotują smołę,
Biada ci, Herodzie, oj biada, oj biada!!!

Spadła głowa Herodowi i w piekle się smaży,
Tam jest jego miejsce, oddał diabłu duszę.
A na ziemi miłość, a na ziemi radość.
Jeden Pan najwyższy - dzieciątko Jezusek.

W Betlejem stajence dziecię rączki składa,
Wszystkich wokół błogosławi i do siebie gada.
Bartek mocno się przepycha, chciałby coś usłyszeć,
“Pokój ludziom dobrej woli”- ciszej, bądźmy ciszej.

Choć minęły wieki, a świat taki wielki,
Lecz nikt nie zapomniał o małej dziecinie.
Jak każe tradycja, przy świętej wigilii,
Zasiadają wszyscy i kolęda płynie.

A na pożegnanie przyjmijcie życzenia,
Gorące życzenia wszelkiej pomyślności,
Niech wam wszystko lepsze niesie Nowy Roczek,
Niech miłość i pokój w waszych domach gości.


- Tadeusz Wywrocki


Aniołowie biali

 Aniołowie, aniołowie biali,

na coście to tak u żłobka czekali,
pocoście tak skrzydełkami trzepocąc
płatki śniegu rozsypali czarną nocą?

Czyście blaskiem drogę chcieli
zmylić tym przeklętym,
co krwią ręce zbrudzili?
Czyście kwiaty, srebrne liście posiali
na mogiłach tych rycerzy ze stali,
na mogiłach tych rycerzy pochodów,
co od bata poginęli i głodu?

Ciemne noce, aniołowie, w naszej ziemi,
ciemne gwiazdy i śnieg ciemny, i miłość,
i pod tymi obłokami ciemnymi
nasze serce w ciemność się zmieniło.

Aniołowie, aniołowie biali,
O! poświećcie blaskiem skrzydeł swoich,
by do Pana trafił ten zgubiony
i ten, co się oczu podnieść boi,
i ten, który bez nadziei czeka,
i ten rycerz w rozszarpanej zbroi
by jak człowiek szedł do Boga-Człowieka,
aniołowie, aniołowie biali.


- K. K. Baczyński


poniedziałek, 2 maja 2022

Już Mikołaj grzeje sanie. Czego pragniesz niech się stanie. Każde z marzeń skrytych w głębi święty Dziadek może spełnić.


 

A Mikołaj z prezentami Miał być już o wpół do ósmej W korku stoi wraz z saniami Dzieciom odda tylko rózgę.


 

Wiersz „Mikołajki”

 Święty Mikołaj, to taki Święty,

który przynosi dzieciom prezenty.
I choć to może jedynie bajka,
mieszka podobno gdzieś w Mikołajkach.

Ma tam, jak mówią, domek z ogródkiem,
gdzie spędza chwile wytchnienia krótkie.
Bo choć to męczy go pewnie nieraz,
co dzień dla dzieci prezenty zbiera.

Wreszcie nadchodzi chwila właściwa,
więc renifery z północy wzywa.
A za nim sanie, do których Święty
ostrożnie układa wszystkie prezenty.

Ruszają sanie, mkną ponad drzewa,
święty Mikołaj wesoło śpiewa.
A z sań ku ziemi, w szalonym biegu,
prezenty lecą, jak płatki śniegu.

Nad ranem koniec podniebnej jazdy,
na pożegnanie mrugają gwiazdy.
I choć to może jedynie bajka,
Święty Mikołaj śpi w Mikołajkach.